WZNOWIENIE ZNAKÓW GRANICZNYCH LUB WYZNACZENIE PUNKTÓW GRANICZNYCH

Potocznie nazywana czynność „wznowienie granic”, jednak granic się nie wznawia tylko znaki graniczne lub wyznacza się punkty graniczne, określające przebieg granic działek.

Czynności wznowienia znaków granicznych lub wyznaczenia punktów granicznych wykonuje się w trybie art. 39 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne. Do tych czynności mają zastosowanie głównie przepisy § 30 rozporządzenia  Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 9 listopada 2011 r. w sprawie standardów technicznych wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego (rozporządzenie w sprawie standardów).

Zgodnie z art. 39 ww. ustawy przesunięte, uszkodzone lub zniszczone znaki graniczne ustalone uprzednio, mogą być wznowione bez przeprowadzenia postępowania rozgraniczeniowego, jeżeli istnieją dokumenty pozwalające na określenie ich pierwotnego położenia. Jeżeli jednak wyniknie spór, co do położenia znaków, strony mogą wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie sprawy. Wznowienia znaków granicznych dokonują, na zlecenie zainteresowanych podmioty, o których mowa w art. 11 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne – uprawnione jednostki wykonawstwa geodezyjnego. Innymi słowy firmy, specjalizujące się w świadczeniu usług prac geodezyjnych – wykonawcy prac geodezyjnych.

O czynnościach wznowienia znaków granicznych zawiadamia się zainteresowane strony. Do zawiadomień stosuje się przepisy art.32 ust. 1 – 4 ustawy. Przepis § 30 rozporządzenia  w sprawie standardów uszczegóławia sposób wykonania pomiarów w myśl którego geodezyjne pomiary sytuacyjne, mające na celu wznowienie znaków granicznych lub wyznaczenie punktów granicznych, wykonuje się przy wykorzystaniu danych obserwacyjnych określających położenie tych znaków lub punktów granicznych w oparciu o osnowę pomiarową, jaka była wykorzystana do pozyskania tych danych.

W przypadku nie zachowania się osnowy pomiarowej, o której mowa w przepisie na skutek zniszczenia lub przemieszczenia jej punktów albo braku możliwości jej odtworzenia, geodezyjne pomiary sytuacyjne, mające na celu wznowienie znaków granicznych lub wyznaczenie punktów granicznych, wykonuje się w oparciu o:

a) opisy topograficzne tych punktów granicznych lub

b) współrzędne tych punktów granicznych po ich uprzednim zharmonizowaniu w drodze matematycznej transformacji z układem

odniesienia określonym przez punkty poziomej osnowy geodezyjnej oraz pomiarowej osnowy sytuacyjnej.

Wznowione znaki graniczne lub wyznaczone punkty graniczne, po ich stabilizacji lub zamarkowaniu, podlegają ponownemu pomiarowi w oparciu o poziomą osnowę geodezyjną lub pomiarową osnowę sytuacyjną.

Należy szczególnie zwrócić uwagę, że wykonawca prac geodezyjnych opisane wyżej czynności może wykonać, o ile wyniki analizy danych pozyskanych z państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego opisane w § 6 rozporządzenia w sprawie standardów spełniają warunki opisane w art. 39 ustawy.

Wykonawca pracy w sposób jednoznaczny i nie budzący wątpliwości powinien odtworzyć położenie znaków granicznych, bowiem w innym przypadku narusza przepis art. 39 ust.1 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne.

Podkreślić także należy, iż ustawodawca przewidział możliwość, że dane zawarte w państwowym zasobie geodezyjnym i kartograficznym nie są wiarygodne – § 37 rozporządzenia  Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków. Dalej w takim przypadku wykonawca prac geodezyjnych powinien zamiast wznowienia znaków granicznych bądź wyznaczenia punktów granicznych zastosować odpowiednio § 37 – § 39 rozporządzenia w sprawie ewidencji gruntów i budynków lub dokonać rozgraniczenia nieruchomości w trybie ustawy.

 

Comments

    1. Post
      Author
  1. jmb23

    Pani Marto, jakie warunki wg Pani, musi spełniać dokumentacja źródłowa, aby można było wyznaczyć punkty w trybie ustawy pgik?
    jmb23

    1. Post
      Author
      Marta Korona

      Dziękuję za to pytanie Szanowny Czytelniku. Na samym początku napiszę tak (choć może to niektórych z Państwa szokować) – dokumentacja źródłowa powinna być przede wszystkim przyjęta do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, następnie powinna spełniać warunki art. 39 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne oraz § 6 ust.1 rozporządzenia w sprawie standardów z 2011 r. W skrócie: dane muszą być spójne, aby można było sporządzić tzw. (napiszę potocznie – obrazowo) „szkic dokumentacyjny” (innymi słowy podstawowy) – zbudować szkielet działki, a następnie na podstawie tego móc rzetelnie wykonać sytuacyjny pomiar realizacyjny – wyznaczyć w terenie punkty graniczne bądź wznowić znaki graniczne. Wszystko na podstawie analiz, synchronizacji danych itp.

      Odniosę się teraz do tego, co na początku – to ważne: moje oczy widziały protokół sporządzony w trybie art. 39, a podstawą tych czynności był „wyrys z KW” w skali 1:5000 np. Takie sytuacje wzbudzają we mnie „negatywne emocje” delikatnie rzecz ujmując.

      Do dnia dzisiejszego moją wątpliwość budzi natomiast zapis § 37 rozporządzenia w sprawie EGiB a mianowicie określenie „dane nie są wiarygodne” – co to oznacza? Wiemy, że przepis wyraźnie nie określa kiedy „dane nie są wiarygodne” – to temat poemat. Według mojego rozumowania jeśli ktoś bardzo się postara i właściwie uzasadni to może podważyć „wiarygodność wielu danych” – dzisiejsze przepisy są dość mocno „wyśrubowane”, więc… Oczywiście w tej kwestii należy mieć na uwadze takie działania, które nie narażą nas na odpowiedzialność karną.

      1. jmb23

        To może zapytam inaczej. Które punkty graniczne, wg Pani, można traktować jako uprzednio ujawnione w ewidencji gruntów i budynków.
        jmb23

        1. Post
          Author
          Marta Korona

          Te, dla których istnieje dokumentacja określona w § 36 rozporządzenia w sprawie EGiB z 2001 r. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że przebieg granic określają „punkty graniczne” (stabilizowane lub nie). Wobec tego skoro przepis § 36 rozporządzenia w sprawie EGiB wyraźnie określa na podstawie jakiej dokumentacji wykazuje się w EGiB przebieg granic „Przebieg granic działek ewidencyjnych wykazuje się w ewidencji na podstawie dokumentacji geodezyjnej, przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, sporządzonej…”, wobec tego przez analogię punkty graniczne ujawnia się wyłącznie na podstawie dokumentacji określonej w przywołanym przepisie.

          Oczywiście w świetle obowiązujących przepisów każdy szanujący się geodeta powinien wykonać rzetelną analizę dokumentacji, zgodnie z § 6 ust.1 rozporządzenia w sprawie standardów z 2011 r. Dopiero na tej podstawie geodeta uprawniony podejmie właściwe działania, innymi słowy na podstawie wyników analizy podejmie decyzję, czy dokumentacja pozwoli mu na podjęcie czynności w trybie art. 39 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne (wznowienie znaków granicznych – jeśli istnieją dokumenty świadczące o trwałej stabilizacji lub wyznaczenie punktów granicznych) czy też będzie istniała konieczność ustalenia przebiegu granic działek ewidencyjnych lub rozgraniczenia. Ufam, że moja odpowiedź jest dla Pani/Pana wyczerpująca.

  2. Harpagon

    Proponuję Pani próbę „rozgryzienia” problemu zawiadamiania stron przy WZG i WPG. Bo jeśli nie strosujemy tu KPA – to jak prawidłowo zawiadamiać strony, które nie odbierają zawiadomień?

    1. Post
      Author
      Marta Korona

      Dziękuję. Przemyślę.
      Proszę jednak o zdefiniowanie opisanej w komentarzu kwestii „WZG” i „WPG”, ponieważ nie wiem, co Pan ma na myśli. Nie znam tych skrótów. Dziękuję.

  3. Harpagon

    To skróty używane przez geodetów na forach dyskusyjnych.
    WZG – wznowienie znaków granicznych;
    WPG – wyznaczenie punktów granicznych ujawnionych w ewidencji.
    Ustawa PGiK lakonicznie mówi o zawiadomieniu na 7 dni przed czynnościami. Jednocześnie do tych procedur nie stosuje się KPA. Więc i fikcja doręczenia nie ma tu zastosowania. To co robić, gdy ktoś zawiadomienia nie obiera?

    1. Post
      Author
      Marta Korona

      Dziękuję za wyjaśnienie. Najpierw zadajmy sobie pytanie czy z przepisów wynika wprost, że mamy coś robić, jeśli ktoś zawiadomienia nie odbiera? Nie doszukałam się w przepisie, wobec tego skupmy się na swoich obowiązkach. Jako Wykonawca pracy geodezyjnej wykonując pracę polegającą na wznowieniu znaków granicznych czy wyznaczeniu punktów granicznych moim obowiązkiem wynikającym z art. 39 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne jest skuteczne zawiadomienie właścicieli/ użytkowników itp. I na tym należy się skupić, wobec tego należy odpowiednio wcześniej wysłać zawiadomienia. I nie powinno to być naszym zmartwieniem czy ktoś odbierze czy nie. Istotne jest to abyśmy my skutecznie taką osobę/ instytucję powiadomili. Co oznacza pojęcie „skuteczne zawiadomienie” czy „skuteczne doręczenie”? W prawie geodezyjnym nie jest ta kwestia uregulowana, regulacja jest w Kodeksie postępowania administracyjnego. W praktyce oznacza to, to że ważne jest abyśmy odpowiednio wcześnie wysłali zawiadomienie, ponieważ ktoś może być na urlopie, być chory lub tak jak ja rzadko otwiera skrzynkę pocztową 😉 …. i np. ja Proszę Pana sporadycznie otwieram skrzynkę pocztową. Czy oznacza to, że w świetle obowiązujących przepisów ne może Pan mi skutecznie doręczyć zawiadomienia? Oczywiście, ze nie. Jeśli nie ma mnie w domu to listonosz zostawi awizo, po 7 dniach jeśli znów nie zastanie mnie w domu to kolejny raz zostawi awizo. Po upływie terminu w drugim awizo Pańskie zawiadomienie traktuje się jak skutecznie doręczone w świetle przepisów bez względu na to czy znam treść zawiadomienia.

      Wszyscy doskonale wiemy, że nie wszystkie definicje pochodzą wprost z ustawy Prawo geodezyjne, po niektóre pojęcia musimy sięgać do norm, także gdyby sprawa oparła się o sąd to zapewne KPA ma zastosowanie, ponieważ jeśli coś nie wynika z przepisów szczególnych to bierze się z ogólnych.

  4. szczurencja

    Witam, mam kilka pytań do Pani.
    1. Czy Pani zdaniem, aby wyznaczyć punkty graniczne konieczne jest aby były one „ustalone
    uprzednio”?
    2. Jeżeli posiadam stare szkice katastralne dla działki X (pierwszy szkic np. z roku 1936 i dalej kolejne, który pokazywały jak działka była dzielona na kolejne i kolejne), to czy Pani zdaniem można wznowić obwiednie działki X? Nadmieniam, że nie posiadam wiedzy, czy szkic z działki pierwotnej „pochodził” z rozgraniczenia nieruchomości, podziału nieruchomości, scalenia i podziału nieruchomości, czy scalenia i wymiany gruntów, bo i „lata” nie te…
    3. Jaka jest podstawa prawna twierdzenia, że przez uprzednie ustalenie położenia punktu granicznego w rozumieniu art. 39 Prawa geodezyjnego i kartograficznegorozumie się takie ustalenie, które nastąpiło w wyniku:
     rozgraniczenia nieruchomości,
     podziału nieruchomości,
     scalenia i podziału nieruchomości,
     scalenia i wymiany gruntów,
    oraz które nastąpiło w wyniku:
     prac geodezyjnych i kartograficznych, których wyniki przyjęte zostały do państwowego zasobu
    geodezyjnego i kartograficznego a następnie wykorzystane w innych, niż wyżej wymienione,
    postępowaniach administracyjnych lub cywilnych, dotyczących praw do nieruchomości, zakończonych
    ostatecznymi decyzjami administracyjnym lub prawomocnymi orzeczeniami sądowymi,
     prac geodezyjnych, wykonanych w celu założenia, modernizacji lub aktualizacji operatu ewidencyjnego,
    poprzedzonych protokolarnym ustaleniem granic
    nieruchomości.
    Bardzo proszę o odpowiedź, Bardzo dziękuję za prowadzenia bloga i wyjaśnianie wątpliwości 🙂

    1. Post
      Author
      Marta Korona

      Dziękuję. To dla mnie ważne słowa.

      Odnosząc się do zadanych pytań wyjaśnię w skrócie:
      1. Aby wyznaczyć punkty graniczne konieczne jest istnienie dokumentacji, o której mowa § 36 rozporządzenia MRRiB w sprawie EGiB.
      2. Aby móc wznowić znaki graniczne konieczna jest dokumentacja PZGiK, która świadczy o stabilizacji znaków granicznych w terenie, inaczej możemy mówić o wyznaczaniu punktów granicznych.
      3. Przyznam, że nie do końca rozumiem pytania nr 3 wobec czego wyjaśnię to inaczej: podstawa prawna tego twierdzenia stanowi ustawa z dnia 17 maja 1989 r Prawo geodezyjne i kartograficzne. Dodatkowo wyjaśnię, że podstawowymi przepisami wykonawczymi opisującymi te zagadnienia jest rozporządzenie w sprawie „EGiB” oraz rozporządzenie w sprawie „standardów”, a przepisy należy czytać łącznie.
      Wyznaczenie punktów granicznych czy wznowienie znaków granicznych jest dopuszczalne, jeśli istnieją dokumenty. Praktycznie „odtwarzając” w terenie czy ‚wytyczając” położenie punktów granicznych na gruncie robimy to samo bo przecież są to czynności w tym samym trybie – art. 39 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne (efekt ten sam co do zasady). Niezwykle ważna jest rzetelna analiza wykonana przez geodetę uprawnionego, o której mowa w § 6 rozporządzenia w sprawie „standardów”, ponieważ tylko w takim przypadku Wykonawca prac geodezyjnych będzie wiedział jakie czynności dalsze można podjąć…. czy nie będzie konieczności ustalania przebiegu granic działek?

      Proszę pamiętać o ogólnej zasadzie, że granice „ustalane” były raz…. czym innym jest niewiarygodność dokumentów lub ich brak, niespójność etc.
      Pozdrawiam, życząc powodzenia w rozwiązywaniu problematyki w tym zakresie :).

  5. sp

    Witam.
    Cieszę się, że ktoś taki jak Pani rzetelnie opisuje temat związany z wznowieniem granic i to nie na podstawie własnych odczuć, a zgodnie obowiązującymi przepisami prawnymi. Dlatego postanowiłem zapytać o komentarz do sytuacji, która niedawno przydarzyła mi się osobiście.
    Dwa tygodnie temu na działce sąsiada pojawił się Pan, którego na pierwszy rzut oka można byłoby nazwać geodetą (zaopatrzony w odbiornik GPS, taśmę mierniczą, stos papierów). Zaczął chodzić, mierzyć, kopać, malować farbą w sprayu m.in. również po moim ogrodzeniu. Wszystko byłoby w porządku i nie powinno mi dawać powodu do niepokoju i nie powinno byłoby mnie interesować, gdyby nie fakt, iż w pewnym momencie owy Pan pokusił się o zakopywanie nowych znaków granicznych (takie jakie można kupić obecnie w większości sklepów budowlanych, tj. betonowych słupków z wyrytym krzyżem) również w granicy nieruchomości, której jestem właścicielem. Robił to bez jakiegokolwiek zażenowania, bez jakiejkolwiek informacji kim jest, co wykonuje i na jakiej podstawie. Zapytany w końcu co robi, przewertował trzymane w ręce jakieś szkice i dokumenty podając lakonicznie daty ich pochodzenia, chwaląc się dodatkowo ,iż zgodnie z nimi „kamienie ” pasują mu do 3cm. Dziwne, bo pasowały mu nawet te znaki graniczne, których do tej pory nigdy nie było, a bynajmniej nigdy nie było ich widać w takiej formie i wersji, w której je po sobie pozostawił. Po wszystkich jego czynnościach w mojej granicy pozostało kilka znaków granicznych, których w obecnej wersji nigdy nie było. Całe to zajście wywarło na mnie takie wrażenie, iż będąc w starostwie, oczekując na załatwienie innej sprawy poszedłem do ośrodka dokumentacji geodezyjnej zapytać, czy takie praktyki są przyjęte i czy wszystko jest w porządku. Zapytałem również jak mam traktować tą „nową” granicę. Bardzo grzeczny Pan z ośrodka wyjaśnił, iż takie coś jest niemożliwe i do mnie powinno być wysłane przede wszystkim zgłoszenie o podjęciu takich prac. Wraz z pracownikiem ośrodka zidentyfikowaliśmy numery przedmiotowych działek. Pan posprawdzał wszystko i stwierdził, iż na przedmiotową działkę ewidencyjną nie było jakiegokolwiek zgłoszenia na jakąkolwiek pracę geodezyjną. Trochę zafrasowany całą sytuacją poprosił abym z nim poszedł do geodety powiatowego, aby przedstawić całą sytuację. Geodeta powiatowy stwierdził, iż sprawa jest pewnie w toku i było to zwykłe, jak się wyraził ”odszukanie granic”, z takiego zdarzenie nie należy podpisywać żadnego protokołu, nie należy się martwić i wszystko jest w porządku. Moje pytanie brzmi następująco, czy po przedstawionych informacjach w ośrodku dokumentacji i geodety powiatowego nie zostałem potraktowany lekceważąco i nie odbyło się przysłowiowe „zamiecenie sprawy pod dywan”.
    Sprawa dalej nie daje mi pozwala mi przejść obok niej obojętnie, w końcu chodzi o moją własność. Pominę fakt, iż te rzekomo „nowe granice” okazały się dla mnie bardzo korzystne ( na tyle korzystne, że na drugi dzień te najbardziej „niekorzystne” dla sąsiada znaki graniczne zniknęły). Poczytałem trochę w przepisach na ten temat, pomocne okazały się również materiały zredagowane przez Panią i wiem jedno, że nie wszystko jest w porządku. Chciałem zapytać, co zrobić z tą całą pseudogeodezyjną maskaradą. Bo rozmowa z wysoko postawionymi osobami w powiatowej hierarchii geodezyjnej jak widać nie wiele dała. Co będzie w przypadku chęci budowy nowego ogrodzenia. Czy ten potencjalny geodeta (bo w świetle faktów, które ustaliłem do dziś nie wiem kim był ten Pan) miał prawo dokonywać takich czynności i czy geodeta powiatowy po przedstawionej informacji miał prawo tak lakonicznie mnie zbyć ,żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie okłamać, a to byłoby w tej sytuacji najbardziej przykre ….
    Pozdrawiam.

    1. Post
      Author
      Marta Korona

      Bardzo Panu dziękuję za te słowa. Odnosząc się do problemu opisanego w komentarzu w pierwszej kolejności należy wskazać, że fundamentalną zasadą jest „zasada pisemności”, wobec tego najlepiej zwrócić się do urzędu na piśmie. Nie mogę odnieść się bezpośrednio do opisanej sytuacji, ponieważ nie byłam świadkiem tej rozmowy. Natomiast proponuję złożyć wniosek o udostępnienie kopii dokumentów z wykonanej pracy geodezyjnej, którą Pan opisał – „wkopaniu słupków granicznych”, oznacza to że na czyjeś zlecenie, być może na zlecenie sąsiada osoba – geodeta uprawniony świadczył usługi geodezyjne i wygląda na to, że dokonywał „wznowienia znaków granicznych” lub wyznaczenia punktów granicznych w trybie art. 39 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne (lub innej pracy geodezyjnej – dokumentacji do celów prawnych). Jeśli tak, to obowiązkiem wykonawcy pracy geodezyjnej – firmy, która przyjęła zlecenie na wykonanie takich usług było przede wszystkim zgłoszenie tej pracy w Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej (w starostwie lub urzędzie miasta, w zależności, na jakim terenie położona jest nieruchomość). Następnie wykonanie odpowiednich prac, skompletowanie dokumentacji i przekazanie jej do zasobu. Kolejną sprawą po przeprowadzeniu odpowiednich czynności jest włączenie dokumentacji do Państwowego Zasobu Godezyjnego i Kartograficznego. Jeśli to nastąpiło to za odpowiednią opłatą i na wniosek może Pan zamówić dokumentację z tych prac. Najlepiej Sprawozdanie techniczne oraz protokół graniczny, w którym geodeta uprawniony szczegółowo opisał poczynione czynności.
      Oczywiście może się tak zdarzyć, choć nie powinno że praca ta została „wykonana w sposób nieformalny” lecz jest to już odrębne zagadnienie. Po udzieleniu odpowiedniej informacji z urzędu będzie Pan posiadał konkretne informacje, a strona A-4 takiego dokumentu kosztuje 3 zł, zgodnie z cennikiem.
      Wyjaśniam przy tym, że zgodnie z ustawą z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne wykonawca pracy geodezyjnej (opisany w komentarzu przez Pana „Pan geodeta”), który wbrew przepisom art. 12a nie przekazuje materiałów powstałych w wyniku prac geodezyjnych lub kartograficznych, lub informacji o tych materiałach do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego naraża się na wykroczenie objęte ustawą, o których mowa w art. 48 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 17 maja 1989r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2101 z późn. zm.).
      W wypadkach określonych powyżej orzekanie następuje na podstawie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia, którymi zajmują się odpowiednie organy ścigania. Wyjątki są uregulowane w art.12c wymienionej ustawy Pgik. Natomiast zniszczenie znaków granicznych jest regulowane w kodeksie karnym.

      Pozdrawiam,
      Marta Korona

  6. Zenon

    Witam.Pani Marto proszę o przedstawienie opinii dotyczącej mojej sprawy.Otrzymałem powiadomienie od geodety ,że 1 marca odbędą się czynności „wyznaczenia punktów granicznych „pomiędzy działką sąsiada a moją.Z informacji jakie posiadam,wynika,że sąsiad kwestionuje istniejącą od 1990r granicę /fizycznie ogrodzenie,które już istniało w momencie podziału dużej działki na trzy mniejsze-sąsiada,moja i drugiego sąsiada/.Chcę zaznaczyć ,że w trakcie pomiarów geodezyjnych drogi przylegającej do w/w działek okazalo się,że współrzędne punktów określające przecięcie lini granicznych/ogrodzeń z linią graniczą drogi poprzecznej/ zarówno mojej działki jak i drugiego sąsiada nie pokrywają się ze współrzędnymi ze wcześniejszego podziału opisanymi w dokumentacji PZGiK.Jestem zdeterminowany do sprzeciwu wobec mającej nastąpić czynności geodety,po pierwsze dlatego, że wzdłuż mojej granicy z sąsiadem posadzone są ponad 20 letnie drzewa ,a po drugie od 1990 roku istniejące ogrodzenie nie było kwestionowane.Dodam,że sprawa dotyczyć może przesunięcia granic o ok.80 cm.Proszę o opinię.

    1. Post
      Author
      Marta Korona

      Szanowny Panie Zenonie,
      W takich sprawach zalecany jest spokój i rozsądek. Z informacji, które Pan przekazał wynika, że ktoś inny niż Pan jest zleceniodawcą usługi geodezyjnej polegającej na „wyznaczeniu punktów granicznych”. Zachęcam Pana do czynnego wzięcia udziału w czynnościach na gruncie w dniu 1 marca z uwagi na to, że w tym dniu wyznaczone zostaną punkty graniczne na koszt zapewne sąsiada, wobec czego warto brać w tych czynnościach udział. Na uwadze należy mieć to, że czynności dokonywać będzie geodeta uprawniony, a nie sam sąsiad.
      Jeśli w 1990 r. przedmiotowa granica powstała z podziału działki to obowiązkiem geodety, który dokona czynności w dniu 1 marca 2019 r. będzie wyznaczenie punktów ustalonych w 1990 r. na gruncie. W innym razie geodeta uprawniony może narazić się na postępowanie dyscyplinarne lub karne. Także żaden szanujący się geodeta nic wbrew obowiązującym przepisom nie uczyni.
      Przedmiotem zawiadomienia jest „wyznaczenie punktów granicznych”, czyli czynność prowadzona w oparciu m.in. o przepisy art. 39 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne.
      Należy szczególnie zwrócić uwagę, że wykonawca prac geodezyjnych opisane wyżej czynności może wykonać, o ile wyniki analizy danych pozyskanych z państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego opisane w § 6 rozporządzenia w sprawie standardów spełniają warunki opisane w art. 39 ustawy. W innym przypadku naraża się na postępowanie dyscyplinarne.
      Chcę Panu wyjaśnić, że czynność „wyznaczenia punktów granicznych” nie stanowi żadnego postępowania administracyjnego, zakończonego decyzją. Wyznaczenie punktów granicznych jest czynnością techniczną, a samaprocedura przewidziana w trybie art. 39ustawyniema charakteru postępowania administracyjnegoi nie wiąże sięz jakimkolwiek rozstrzygnięciem organu (starosty czy wójta), w przeciwieństwie do rozgraniczenia W skrócie geodeta jedynie w oparciu o wyniki analizy dokumentacji dokonuje „odtworzenia” usytuowania punktów granicznych, określających przebieg granicy działki ewidencyjnej.
      Natomiast Pan nie może wnieść żadnego sprzeciwu, ponieważ przepisy tego nie przewidują. Może Pan jednak odmówić podpisania protokołu z czynności wykonanych przez geodetę uprawnionego, jeśli uzna Pan to za zasadne. Co nie stoi na przeszkodzie zakończenia pracy geodezyjnej.
      Jednocześnie wyjaśniam, że ustawodawca przewidział możliwość, że dane zawarte w państwowym zasobie geodezyjnym i kartograficznym nie są wiarygodne – § 37 rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków. Dalej w takim przypadku wykonawca prac geodezyjnych( firma świadcząca usługi geodezyjne, która wysłała Panu zawiadomienie) powinien zamiast wyznaczenia punktów granicznych zastosować odpowiednio § 37 – § 39 rozporządzenia w sprawie ewidencji gruntów i budynków – ustalić przebieg granic działek ewidencyjnych lub dokonać rozgraniczenia nieruchomości w trybie ustawy.

      W tym miejscu wyjaśnię, że odrębną kwestią jest ogrodzenie w terenie i drzewa, ponieważ ogrodzenie jak Pan wspomniał istniało przed podziałem działki. Wszystko zależy czy to ogrodzenie przebiegało po granicach zewnętrznych dzielonej działki czy wyznaczało przebieg nowej granicy pomiędzy Panem a sąsiadem? Jeśli istniejące ogrodzenie stanowiło przebieg nowej granicy i istnieją dokumenty świadczące o tym to geodety uprawniony powinien to uwzględnić.
      Natomiast jeśli ogrodzenie przebiega wzdłuż granicy zewnętrznej (działki dzielonej kilkanaście lat temu) to geodeta wszystko Panu wyjaśni na gruncie i opisze w protokole z wyznaczenia punktów granicznych w dniu 1 marca 2019 r.
      Przepis art. 39 ustawy wskazuje, że jeżeli wyniknie spór, co do położenia znaków granicznych lub punktów granicznych, strony mogą wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie sprawy.
      Reasumując proszę uzbroić się w cierpliwość i zachęcam do udziału w czynnościach geodety na gruncie w wyznaczonym terminie i miejscu.

      Z poważaniem:

      Marta Korona

  7. Zenon

    Szanowna Pani Marto. Prosze o dalszy komentaż w mojej sprawie.1 marca odbyło się wyznaczenie punktów granicznych pomiędzy moją działką a sąsiadem zgodnie z zawiadomieniem jakie otrzymałem w tej sprawie.O godz.12-,ej pojawiłem się na działce sąsiada,(zleceniodawcy).Na początek zapytałem geodetę kto jest zlecającym czynności wyznaczania punktów granicznych i na jakiej podstawie czy też dokumentów ma przeprowadzić te czynności.Geodeta potwierdził zlecenie przez sąsiada oraz,że podstawą owych czynności jest dokumentacja w zasobach PBGiK czyli współrzędne punktów granicznych opisane na mapie poprzedniego podziału z 1990r.Zgłosiłem brak zgody na taką podstawę ,informując geodetę,że w dacie poprzedniego podziału istniały już fizycznie ogrodzenia pomiędzy działkami,czyli jak Pani to określa „nowe granice wewnętrzne” i te granice czy też doładnie mówiąc ich punkty granicznemiały być podstawą podziału .Błednie opisane przez poprzedniego geodetę wspórzędne tych punktów nie powinny zatem stanowić podstawy do ich obecnego wyznaczenia.Geodeta stwierdził,że on nie może nic zrobić, jak tylko wyznaczyć punkty graniczne według posiadanej dokumentacji,co też uczynił(jak się chwiłę później dowiedziałem)jeszcze przed moim przybyciem w oznaczonej w zawidomieniu godz.12-ej.Na moje pytanie kiedy to zrobił,odpowiedział cytuję”a pięć minut temu”.Po kilkunastu minutach dyskusji i moich próbach nakłaniania sąsiada o uzgodnieniu czy też akceptacji przebiegu granic według wcześniejszego ich położenia,nie doszło do zgody ze strony sąsiada,a powodem jak ostatecznie ujawnił była ewentualna utrata części powierzchni jego działki.Zaznaczyć chcę,że w poprzednim podziale pierwotnej działki na trzy mniejsze uzyskał o 1 ar więcej niż ja ponieważ dla tzw”świętego spokoju” cofnąłem się o pół metra szerokości działki co przy jej długości ok.100 m daje 0,5 ar.Dodam,że wolą darczyńców było aby działki były równe.O tą mniej więcej powierzchnię byłby „poszkodowany” sąsiad.Na moje pytanie co z kilkudziesięcioletnimi drzewami ,które teraz znalały się częściowo w granicy iczęściwo w obrębie jego działki otrzymałem zapewnienie,że pozostaną one w mojej dyspozycji i ja będę decydował o ewentualnym wycinaniu.Ponieważ bardzo mi zależało aby nic złego nie stało się z pięknymi świerkami i jodłami,koniec końcem podpisałem protokół z czynności wyznaczenia punktów granicznych.Dzisiaj jednak mampewne obawy,czy sąsiad dotrzyma słowa,czy podpisaniem się pod protokołem nie zamknęło mi możliwości ewentualnego rozstrzygnięcia sprawy poprzez dokonanie tzw.rozgraniczenia działek w drodze ugody czy też sądownie.Prosze o opinię. Z poważaniem.

    1. Post
      Author
      Marta Korona

      Szanowny Panie,
      trudno mi się do tego odnieść. Niewątpliwie swoim podpisem w protokole wyraził Pan aprobatę na przebieg granicy, którą wyznaczył geodeta podczas czynności na gruncie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *