FACHOWA I MERYTORYCZNA POLEMIKA A PIENIACTWO

W prawomocnym orzeczeniu z dnia 9 marca 2016 r. Sygn. Akt II SA/Go 56/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim orzekając w przedmiocie odmowy przyjęcia do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego zbiorów danych stwierdził m.in., że: „aby ocenić prawidłowość odmowy przyjęcia dokumentacji do zasobu geodezyjnego, konieczne jest aby przyczyny tej odmowy były konkretne i przedstawione w sposób jasny, czytelny i zrozumiały, umożliwiając wykonawcy rzeczowe i konkretne ustosunkowanie się do przedstawionych zarzutów i ewentualnie służyć do stworzenia mu warunków usunięcia nieprawidłowości”.

Co wynika z powyższego? Na czym powinno polegać to umożliwienie wykonawcy rzeczowego i konkretnego ustosunkowania się do przedstawionych zarzutów? Długo się zastanawiałam nad tym, to zagadnienie zajęło mi sporo czasu aby móc to zrozumieć w logiczny sposób bo przecież brzmienie art. 12b ust.7 ustawy jest następującej treści: „W przypadku negatywnego wyniku weryfikacji wykonawca prac geodezyjnych lub prac kartograficznych ma prawo, w terminie 14 dni od dnia otrzymania protokołu, ustosunkować się na piśmie do wyników weryfikacji.”

Wobec tego zacytowany przepis jest prawem wykonawcy prac geodezyjnych. To wszystko jest skomplikowane. Zanim wyciągnęłam konkretne wnioski przeczytałam sporo treści w tym temacie. Procedura weryfikacji nie jest kwestią doprecyzowaną dlatego to zagadnienie rozstrzygają sądy, które wydają czasami odmienne orzeczenia niż organy nadzoru geodezyjnego i kartograficznego z którymi się spotkałam. Niewątpliwie czeka nas jeszcze wiele sporów zanim ukształtuje się jednolita linia orzecznicza, w której jednoznacznie zostaną określone wszelkie aspekty związane z przedmiotową procedurą weryfikacji lub dojdzie do zmian zapisów ustawy.

Wracając do tematu: takie sytuacje mają miejsce, kiedy np. wykonawca pracy geodezyjnej poczyni jedynie adnotacje w treści negatywnego protokołu weryfikacji lub jeżeli z wniosku opartego na podstawie zacytowanego przepisu wykonawca niejasno sprecyzuje swoje stanowisko. Podstawą takich działań jest połączenie dwóch podstaw prawnych: ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne (art. 12b ust. 7) oraz Kodeksu postępowania administracyjnego (m.in. art.7). W tej i podobnych sytuacjach organ powinien wezwać wykonawcę aby doprecyzował i wyjaśnił swoje stanowisko na piśmie. Jeżeli protokół jest prawidłowo wykonany to w takich sytuacjach pomiędzy organem a wykonawcą pracy geodezyjnej wywiązuje się merytoryczna i fachowa polemika przewidziana obowiązującymi przepisami, która stanowi swego rodzaju „szczególne postępowanie wyjaśniające” przed podjęciem decyzji organu, który dokonuje weryfikacji. W toku tego postępowania wyjaśniającego wykonawca ma możliwość przedstawienia organowi swoich merytorycznych zastrzeżeń do negatywnego protokołu weryfikacji z zachowaniem formy pisemnej. Dotyczy to sytuacji, w której wykonawca zachowa termin, o którym mowa w wymienionym przepisie. Jeżeli natomiast uchybi terminowi oznacza to, że przyjął i uznał za wiążące uchybienia wymienione w negatywnym protokole weryfikacji.

Pisząc o merytorycznej i fachowej polemice mam na myśli wymianę konkretnych i rzeczowych argumentów przez ludzi odpowiedzialnych (zarówno po stronie wykonawcy jak i organu weryfikującego), poważnie traktujących swoje obowiązki tylko i wyłącznie.

Poniżej zaprezentuję Państwu treść, która może w niektórych z Państwa – Czytelników obudzić różne emocje, jak np. zdziwienie lecz takie sytuacje się zdarzają, są prawdziwe i doskonale wszystkim znane. Przekonałam się o tym na bazie własnych doświadczeń oraz doświadczeń innych osób z którymi rozmawiam i których bardzo cenię, a pracujących w różnych branżach, instytucjach i urzędach oraz prowadzących własne działalności.

Teraz przedstawię moim Czytelnikom trochę psychologii w kontekście przedmiotu aby zobrazować problem. A mianowicie, kwestię dotyczącą merytorycznej polemiki nie należy utożsamiać z typowym „pieniactwem”(proszę nie mylić z krytyką), czyli skierowanym najczęściej przeciwko instytucjom publicznym działań i zachowań człowieka, który ma poczucie niesprawiedliwego traktowania. Subiektywne odczucia sprawiają, że taka osoba jest zdeterminowana do udowadniania swoich racji, w które głęboko wierzy, przyjmując postawę roszczeniową, dążąc do wymuszenia na swoim „przeciwnikuustępstwa. W zależności od rodzaju pieniactwa, można mówić albo o ciężkiej psychozie wynikającej z urojeń, albo o zwykłym warcholstwie, mającym źródło w specyfice ludzkiej osobowości.

Takie zachowania są typowym zaburzeniem psychicznym wymagającym leczenia. Podstawowym objawem takich stanów są urojenia, czyli fałszywe przekonania, odporne na racjonalną perswazję. Człowiek agresywny jest przekonany, że rzeczywistość jest taka, jaką ją sobie wyobraża. Mimo nielogicznej interpretacji, chorego trudno jest wyprowadzić z błędnego myślenia. Jest odporny na przekonywanie. Wierzy w rzeczy, które potrafią stać w opozycji do logiki czy życiowego doświadczenia.

Ciekawym zjawiskiem ściśle związanym z tym rodzajem pieniactwa jest obłęd udzielony. To forma pieniactwa, jaka udziela się osobom trzecim, które miały kontakt z pieniaczem i pozostają pod jego wpływem.

Takie reakcje powstają na skutek niepowodzenia, jakie odczuł człowiek. Osoba taka jest przekonana, że niekorzystne rozstrzygnięcie urzędu to wina złośliwości urzędników i chęć zaszkodzenia jej. Człowiek nie potrafi spojrzeć na problem obiektywnie, odrzuca interpretację urzędów, co kończy się np. odwoływaniem w nieskończoność do instytucji stojących wyżej (nie mam na myśli w tej sytuacji korzystania z prawa w sposób konkretny i kulturalny, poparty właściwymi argumentami). Taki człowiek jest zdolny do wielu działań np. pomówień, obrażania, nękania, wysuwania poważnych zarzutów.

Najłagodniejszą wersją obłędu pieniaczego jest warcholstwo. Wynika z bardzo egoistycznego podejścia do życia. Przejawem warcholstwa jest m.in. pisanie donosów (tajnych zgłoszeń do władz), skarg, niekończących się odwołań i zażaleń – byle tylko utrudnić życie innym i dopiąć do swojego indywidualnego celu.

Cechą wspólną wszystkich rodzajów pieniactwa jest chęć dokuczenia innym – to daje satysfakcję takim osobom, że utrudniając komuś pracę lub paraliżując funkcjonowanie niektórych urzędów, dokonują swoistej zemsty.

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że najbardziej problemowe są czynności związane z realizacją art. 12 i art.12b ustawy.

Niekiedy bywa, że skumulowany efekt działań związanych z wykonaniem pracy geodezyjnej doprowadzi do odmowy przyjęcia dokumentacji do zasobu. Należy mieć na uwadze fakt, że wszelkie czynności związane ze sporządzeniem prac geodezyjnych, są przez ustawodawcę bardzo mocno obwarowane przepisami prawnymi wymuszającymi na Wykonawcy odpowiednie prace i analizy w tym zakresie a od organu odpowiednią ich weryfikację.

Powszechnie obowiązujący art. 42 ust. 3 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne obowiązuje osoby wykonujące samodzielne funkcje w dziedzinie geodezji i kartografii do wykonywania swoich zadań z należytą starannością zgodnie z zasadami współczesnej wiedzy technicznej i obowiązującymi przepisami prawa.

Jedną z naczelnych zasad postępowania administracyjnego jest zasada prawdy obiektywnej mająca znaczący wpływ na ukształtowanie całego postępowania. Z zasady tej wynika obowiązek organu administracyjnego do wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych z określoną sprawą, aby w ten sposób stworzyć rzeczywisty obraz sytuacji i uzyskać podstawę zastosowania przepisu prawa. Przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nakładają na organ obowiązek m.in. podejmowania wszelkich kroków do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, zebrania w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego i właściwego uzasadnienia swojej decyzji. Prawidłowo przeprowadzone postępowanie dowodowe pozwala dopiero na ocenę, czy w sprawie zostały właściwie zastosowane przepisy prawa.

Organ pierwszej instancji w przedmiocie odmowy przyjęcia dokumentacji z wykonania pracy geodezyjnej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego powinien przede wszystkim sporządzić prawidłowy protokół weryfikacji, zgodny ze wzorem określonym w załączniku nr 4 rozporządzenia w sprawie formularzy dotyczących zgłaszania prac, podać w protokole konkretnie naruszony przepis prawa i zwrócić dokumentację geodezyjną wraz z protokołem weryfikacji wykonawcy w celu ustosunkowania się na piśmie do stwierdzonych uchybień i nieprawidłowości.

Organy administracji publicznej oraz osoby wykonujące samodzielne funkcje w dziedzinie geodezji i kartografii działają w formach określonych prawem. Dlatego niedopuszczalne jest stosowanie przez organ weryfikujący praktyk poprzez wypisywanie uchybień w formie tzw. „żółtych karteczek”. A następnie podczas ponownej weryfikacji kategoryzowanie operatów na proste i nie proste oraz takie które weryfikuje się kilka dni oraz dłużej. Taki schemat nie znajduje podstawy w przepisach prawa i może doprowadzić do skarg o nierówne traktowanie geodetów/ wykonawców prac geodezyjnych przez organy m.in. w zakresie terminów realizacji weryfikacji dokumentacji geodezyjnej, o której mowa w art. 12b ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne.

Należy pamiętać aby w dokumentacji była odnotowana data zwrotu podpisana przez wykonawcę prac lub inną osobę posiadającą stosowne upoważnienie od wykonawcy. Okoliczność ta jest istotna do obliczenia terminu na podstawie którego zgodnie z art.12b ust.7 w związku z art.12b ust.8 ustawy, jeżeli organ nie uwzględni stanowiska wykonawcy prac, wydaje decyzję o odmowie przyjęcia zbiorów danych do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego.

Źródło:

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/77131B72C8

http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/choroby-psychiczne/obled-pieniaczy-pieniactwo-przyczyny-objawy-leczenie_44421.html

Comments

    1. Post
      Author
  1. CzytelnikTwojegoBloga

    Do merytorycznej i fachowej polemiki potrzeba, aby obie strony były merytoryczne, fachowe i zdrowe psychicznie:). Niestety zdarzają się również przypadki pieniactwa, warcholstwa i obrazy „majestatu” po stronie osób reprezentujących organ, o czym mogłaś Marto osobiście się przekonać:(. Praktyka żółtych karteczek jest wciąż dość powszechnie stosowana, a powoływane w protokołach przepisy prawne nie zawsze mają zastosowanie w danym, konkretnym przypadku lub przytaczane są zbyt ogólnikowo (tylko rozporządzenie lub ustawa bez podania konkretnego przepisu). Myślę, że właśnie takie sytuacje budzą największe negatywne emocje u interesantów, petentów, geodetów-wykonawców. Podanie konkretnego przepisu, z którego wprost wynika zakres nieprawidłowości raczej nie budzi sporów. Mam wrażenie, że prawo, mimo swojej złożoności i licznych przepisów, nie przewiduje wszystkich sytuacji, które mogą się wydarzyć a czasami wręcz jest tak, że każdy może udowodnić to, co będzie chciał. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    1. Post
      Author
      Marta Korona

      Dziękuję Ci nieznajoma osobo, że zostałeś (zostałaś) Czytelnikiem mojego bloga. Masz rację – zgadzam się z Tobą: przekonałam się nie raz o przypadkach pieniactwa w naszej branży po stronie wykonawcy i po stronie osób pracujących w służbie geodezyjnej.

      Z mojego doświadczenia wynika, ze są to zawsze osoby zakompleksione z wysokim ego, które próbują być dobre w swojej dziedzinie lecz zwyczajnie im nie wychodzi, ponieważ nie skupiają się nad tym, co trzeba i idą często na łatwiznę.

      Każdy o tym wie, że Ci, którzy rzeczywiście mają wiedzę będą zbyt zajęci by tracić czas na awantury. Tacy prędzej pomogą, jeżeli uznają, że warto.

      Praktyka „żółtych karteczek” nie powinna mieć miejsca, a sytuacje w których osoba weryfikująca zamiast sporządzić protokół weryfikacji przykleja „żółte karteczki” lub powołuje cały przepis prawa: ustawę lub rozporządzenie a nie konkretny przepis może świadczyć np., że nie potrafi sprawnie poruszać się w treści przepisu lub nie traktuje poważnie swoich obowiązków. Tam, gdzie praktykowane są „żółte karteczki” może dochodzić do szeroko rozumianego „faworyzowania niektórych geodetów / wykonawców” i nieuczciwego wykonywania swoich obowiązków.
      Takie sytuacje są rozumiane jedynie, jeżeli np. wykonawca pominie podpis na jakimś szkicu a jest pieczęć, bądź nie dorysuje kierunku północy wówczas oznaczenie miejsca „kolorowym samoprzylepnym znacznikiem” aby te „kosmetyczne elementy uzupełnił” od razu na miejscu jest rzeczą ludzką.

      Jeżeli chodzi o „negatywne emocje” u interesantów – geodetów (wykonawców), czy u geodetów pracujących w różnego rodzaju instytucjach to uważam, że „negatywne emocje” ma każdy, ja w tym artykule przedstawiłam zachowania skrajnych przypadków specyficznych zachowań ludzi chorych bądź będących pod ich wpływem – manipulowanych wręcz. Napotykamy na nie w życiu codziennym i jak słusznie zauważyłeś Czytelniku zachowania zdarzają się po obu stronach. Zdecydowanie czym innym są „negatywne emocje”, które doświadcza każdy w życiu codziennym a czym innym pospolite „pieniactwo”.

      Jakie mamy prawo, jeżeli chodzi o dziedzinę geodezji – każdy wie, owszem jest wiele przepisów do których nie mam przekonania lecz takie są i naszym obowiązkiem – wszystkich geodetów jest przestrzeganie tego prawa z najwyższą starannością. Przekonałam się nie raz, że podanie właśnie „konkretnego przepisu” owszem budzi zachowania wręcz agresywne u osób, które tak naprawdę tego przepisu nie znają a uważają, że jeśli mają np. „30-50 letnie doświadczenie” to są „bogami” – to smutne. Oczywiście sytuacji nie uogólniam bo nie można wrzucać wszystkich do jednego worka lecz o tym wszyscy doskonale wiemy.

      We mnie negatywne emocje wzbudzają wszelkie nieetyczne zachowania geodetów pracujących zarówno w produkcji bezpośredniej jak i w urzędach. Wszystko zależy od charakteru danego człowieka, jego indywidualnego systemu wartości itp. Człowiek, który potrafi wykorzystać swój rozum w sposób racjonalny najpierw poczyta przepisy, zastanowi się, dopiero w następstwie tego będzie argumentował i bronił swoich racji w sposób kulturalny. Natomiast osoby posiadające wysokie ego i niskie wartości dla swoich indywidualnych celów biznesowych są w stanie upaść bardzo nisko, o czym na pewno mój Czytelniku przekonałeś się nie raz :).

      Dziękuję i życzę spokoju na te Święta.

  2. Obserwator

    Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, ze sa pod wpływem manipulcji pieniacza i daje sie nakrecac. Pani Marto jest Pani ODWAŻNA! Tak trzymac!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *